RokSlideshow - http://www.rocketwerx.com
Wojciech Koehne
 

      Wojciech Koehne
 
 
Wojciech KoehneWojciech Koehne
 
15  lipca minęła  druga rocznica śmierci Wojciecha Koehne - naszego Przyjaciela. Cóż można  powiedzieć... W  tym pędzącym dokądś coraz szybciej świecie warto czasem się zatrzymać i przypomnieć sobie, co jest naprawdę w życiu ważne i co daje spokój i szczęście. 15 lipca jest dla wielu z nas takim dniem, kiedy przystajemy i wspominając  Wojtka kierujemy myśli gdzieś w tę stronę. Wspominamy Go, myślimy o nim, o tym, że wprawdzie już Go wśród nas nie ma, ale wspomnienia najlepszych z Nim chwil zawsze będą w naszych sercach i umysłach. Na szczęście człowiek umie zachować w sobie ważne spotkania, rozmowy, a także ważne chwile milczenia, wzrok, myśl, która w jakimś momencie życia dała wiele.

Erich Fromm powiedział, że podstawowymi czynnikami każdej formy miłości są: troska, poczucie odpowiedzialności, poszanowanie i poznanie.
 
Wojtek miał w sobie ogromne współczucie i zrozumienie dla ludzi, których życie się skomplikowało na tyle, że potrzebowali oni od innych pomocy, a z siebie musieli wygenerować siłę do zmian, której wydawało im się, że nie mieli. Jego troska dotyczyła każdej osoby w tej sytuacji.

Uniwersalnego poczucia  odpowiedzialności  każdy mógł się od Niego uczyć. Dotyczyło ono każdej osoby słabszej, chorej, zagubionej, chwilowo smutnej, w gorszej formie - nie przechodził obok tego obojętnie. W Głoskowie był z tego powodu ogromnie kochany i szanowany.

Szacunek miał dla każdego człowieka, ale bez przymykania oczu na złe rzeczy, niewłaściwe zachowania - to zawsze piętnował wprost lub żartami, jeśli ciężar błędu był mniejszy.

I poznanie. Żeby kogoś poznać, trzeba go umieć wysłuchać. Nikt tak nie umiał słuchać, jak  Wojtek. Słuchać jak prawdziwy Przyjaciel. Całą postawą, z lekko przymkniętymi oczami, w pełnym skupieniu.

Tak wiele od Niego można było otrzymać.
Ceną, którą zapłaciliśmy za to jest smutek po rozstaniu, ale drogą jest odnajdywanie w świecie miłości.
 

 

   

Ksiega kondolencyjna  
 

 

Katarzyna Lisiecka-Reizer

Katarzyna Lisiecka-Reizer

Dla Rodziny, przyjaciół, współpracowników, wychowanków oraz znajomych  
Wojciecha Koehne 21 lipca 2009r. będzie smutnym dniem pożegnania z Nim. Odszedł  
15 lipca 2009r. po długiej i wyczerpującej chorobie, podczas której dał nam jeszcze jedną lekcję życia: spokoju, łagodności, odwagi, bezpośredniości i szczerości. Swoją wyjątkową postawą uczył tych wartości w Głoskowie i poza nim, w godzinach pracy i w spotkaniach prywatnych. Kto miał zaszczyt i szczęście przebywać pod jego opieką w Głoskowie lub spotkać Go w innym miejscu i czasie – i umiał to docenić – otrzymał dar na całe życie. Człowiek o wyjątkowej wrażliwości i wyjątkowo rozległych horyzontach – z zawodu terapeuta uzależnień – pozazawodowo interesował się literaturą, muzyką, a także filmem na wyższym poziomie profesjonalizmu niż wiele osób posiadających dyplomy w tych dziedzinach. Znawca i wspaniały kibic piłki nożnej – szanujący ducha współzawodnictwa, a nawet walki lecz zawsze, konsekwentnie przeciwny wszelkiej agresji.  
 
Ludzi zagubionych życiowo uczył zaufania – obdarowując ich swoim zaufaniem. Uczył prawdy, odwagi i odpowiedzialności zawsze nazywając po imieniu rzeczy dobre i złe. Czasem mówił o tym zaledwie w dwóch słowach, czasem jedynie spojrzeniem… Umiał zawsze docenić to, co w człowieku dobre i godne wzmocnienia a napiętnować to, co złe, ale w taki sposób, aby nie krzywdzić osądem, lecz pokazać właściwy kierunek. Długo będziemy odczuwać pustkę i żal nie mogąc już Go widzieć między nami. W sercu i pamięci Jego obraz będzie jednak na zawsze jednym z najpiękniejszych odczuć i wspomnień. 
 
Łącząc się w bólu z Rodziną naszego drogiego Pana Wojtka, wspominamy Go z miłością. 

 



Dodaj wpis
Imię i nazwisko
Wpis
 
  Pytanie ochronne:
QXB         I        
E O    I    4 5   O2D
B T   KK9   MHC      
T T    9      Y   TEJ
8YB           D      
   
   

Kontakt

call Głosków 43
08-412 Borowie

Telefon:
(025) 683 05 33

Fax:
(025) 681 64 24

Projektowanie stron Wrocław