Głosków to czas zrzucania starej skóry, ćwiczenie duchowe, pierwszy krok na drodze ku doskonałości. Służy oczyszczeniu, aklimatyzacji, uczy wyrzeczenia, ascezy i pokory.
15 lipca
minęła druga rocznica śmierci Wojciecha Koehne - naszego Przyjaciela.
Cóż można powiedzieć... W tym pędzącym dokądś coraz szybciej świecie
warto czasem się zatrzymać i przypomnieć sobie, co jest naprawdę w życiu ważne i
co daje spokój i szczęście. 15 lipca jest dla wielu z nas takim dniem, kiedy
przystajemy i wspominając Wojtka kierujemy myśli gdzieś w tę stronę.
Wspominamy Go, myślimy o nim, o tym, że wprawdzie już Go wśród nas nie ma, ale
wspomnienia najlepszych z Nim chwil zawsze będą w naszych sercach i umysłach. Na
szczęście człowiek umie zachować w sobie ważne spotkania, rozmowy, a także ważne
chwile milczenia, wzrok, myśl, która w jakimś momencie życia dała
wiele.
Erich Fromm powiedział, że podstawowymi czynnikami każdej formy
miłości są: troska, poczucie odpowiedzialności, poszanowanie i
poznanie.
Wojtek miał w sobie ogromne współczucie i
zrozumienie dla ludzi, których życie się skomplikowało na tyle, że
potrzebowali oni od innych pomocy, a z siebie musieli wygenerować siłę do zmian,
której wydawało im się, że nie mieli. Jego troska dotyczyła każdej osoby w tej
sytuacji.
Uniwersalnego poczucia odpowiedzialności każdy mógł
się od Niego uczyć. Dotyczyło ono każdej osoby słabszej, chorej, zagubionej,
chwilowo smutnej, w gorszej formie - nie przechodził obok tego obojętnie. W
Głoskowie był z tego powodu ogromnie kochany i szanowany.
Szacunek miał
dla każdego człowieka, ale bez przymykania oczu na złe rzeczy, niewłaściwe
zachowania - to zawsze piętnował wprost lub żartami, jeśli ciężar błędu był
mniejszy.
I poznanie. Żeby kogoś poznać, trzeba go umieć wysłuchać. Nikt
tak nie umiał słuchać, jak Wojtek. Słuchać jak prawdziwy Przyjaciel. Całą
postawą, z lekko przymkniętymi oczami, w pełnym skupieniu.
Tak wiele od
Niego można było otrzymać.
Ceną, którą zapłaciliśmy za to jest smutek po
rozstaniu, ale drogą jest odnajdywanie w świecie miłości.
Głosków jest dużym domem pięknie położonym na wsi. Zwyczajne, codzienne życie jest związane z rytmem pór roku. Ośrodek stanowi ponad piętnaście hektarów ziemi uprawnej, pól, łąk. Sami uprawiamy pola, warzywa, hodujemy zwierzęta.